[23.07.2010] No cóż jestem wzrokowcem i to bardzo wrażliwym na piękno. Tego dnia miały być szybkie zakupy w którymś z dobrych sklepów w Centrum Handlowym King Cross w Poznaniu i powrót do domu. Wychodząc z ruchomych schodów, skierowałem się na prawo i dosłownie - wpadła mi w oko - piękna dziewczyna. Aż serce mocniej mi zabiło i poczułem przypływ uczuć ciepłych i przyjaznych. Dziewczę stało sobie, a ja w nią zagapiony. W pierwszej chwili, nie zwróciłem nawet uwagi na to - gdzie ona stoi - sekundę później, trochę zawstydzony, zatrzymałem wzrok na stojącej obok planszy. Patrzę - ale nie skupiam się na tym, c
[meer]
[23.07.2010] Ignacy Paderewski, najsłynniejszy polski wirtuoz pianistyki oraz kompozytor, działający w czasach bolesnego braku Polski, na mapach świata, swoimi koncertami i swoją wyjątkową osobą, przypominał, że naród polski został pozbawiony ojczyzny - ale on istnieje i cały czas się rozwija, tworząc swoją kulturę i przeciwstawiając się unicestwieniu. Koncerty Paderewskiego wywoływały tak wielki entuzjazm, w każdym miejscu gdzie grał, że zawsze sala oklaskiwała go na stojąco, w zachwycie - powstawały przed nim, koronowane głowy i przywódcy rozmaitych państw. Przyjaźń z Paderewskim - dla każdej osoby była
[meer]
[22.07.2010] Z poznańskich kościołów, ten należy do szczególnie mi bliskich. Dominikanie to zakon kaznodziejski, który formuje swoich braci - księży, ojców - do udzielania ludziom duchowej pomocy, przekazywania słów mądrości i dobroci. Znałem kilku, już nieżyjących, ojców dominikanów, słynnych spowiedników oraz kaznodziejów. Tak się złożyło, że należałem do prowadzonego przez nich Duszpasterstwa Akademickiego i bywało się u nich bardzo często. Studenci zamiejscowi z pobliskiego akademika Hanki, byli zaproszeni na codzienne przyjacielskie śniadania, z ciemnym chlebem z margaryną i marmoladą oraz kawą zbożo
[meer]
[21.07.2010] Spacery po okolicach Starego Rynku, dostarczają mi wiele relaksu i estetycznych przyjemności. Ten rejon Poznania, w ostatnich latach - bardzo się ożywił. Powstało wiele interesujących galerii, uroczych restauracyjek i kafejek, pubów, knajpek oraz klubów - z ogródkami letnimi - przed wejściem lub w głębi z tyłu lokalu, na zaadaptowanym podwórzu, które kiedyś straszyło, brzydotą zaniedbanych ścian i śmietnikami. To się mocno zmieniło i stary Poznań, pokazuje swoją urodę i wdzięk. Kiedyś - z chwilą zapadnięcia zmroku, miasto pogrążało się w smętnej i grobowej ciszy. Teraz - zwłaszcza w sąsiedztwi
[meer]
[17.07.2010] Zagroda Bamberska w Poznaniu, mieści się przy ulicy Kościelnej - na Jeżycach, blisko parku Sołackiego, do którego trzeba pójść na spacer - po wyjściu z tej restauracji. Jak sama nazwa - ze słowem Bamberg - wskazuje, że jakoś musi doń nawiązywać. Nie tak dawno przebywałem w Bawarii, odwiedziłem kilka miast i miasteczek, tej pięknej okolicy i muszę przyznać, że poznańska Zagroda Bamberska, prezentuje coś z tamtego uroczego nastroju, hotelików i gasthausów. Z wielką przyjemnością oglądałem kilka budynków Zagrody Bamberskiej, z których każdy pięknie i radośnie - udekorowany kwiatami. Specjalnie u
[meer]
[15.07.2010] Biblioteka Uniwersytecka w Poznaniu, jest dla mnie, absolwenta historii sztuki, poznańskiego Uniwersytetu im.Adama Mickiewicza - miejscem szczególnym. To w czytelni tej biblioteki spędzałem codziennie wiele godzin i nie jeden raz, z wielkim stresem patrzałem na zegarek - ile mi jeszcze czasu zostało, do jej zamknięcia o godzinie 21. Na zawsze pamiętać będę, piękną - starą czytelnię z piętrowymi, rzeźbionymi, półkami, z ciemnego drewna, z tysiącami książek oraz rzędy stołów, z miejscami dla czytających, wyznaczanymi przez twarde krzesło i lampkę. Ponury, ciemno szary, budynek biblioteki mieści
[meer]
[14.07.2010] Kiedyś - w XIX wieku - przedzielono wielką wieś Łazarz, torami kolejowymi, w wyniku czego niezależny byt zyskały: późniejsza robotnicza Wilda z fabryką Cegielskiego i z Dębcem oraz urzędniczo-kupiecki Łazarz ze skromną wioską Górczynem. To bardzo ciekawa historia, dawno temu Łazarz sięgał brzegu rzeki Warty a jego nazwa pochodzi od zakonników zajmujących się chorymi i pierwszego szpitaliku tzw Leprozorium św. Łazarza w Poznaniu. Ten malutki średniowieczny, budyneczek nadal istnieje i stanowi cenny zabytek pierwszego poznańskiego szpitala. Stoi sobie przy Dolnej Wildzie. To tyle o dziejach - wr
[meer]
[13.07.2010] Ulica Chwiałkowskiego, od dawien dawna kojarzy się mieszkańcom Poznania z pływalnią - bo tak się nazywało ten budynek. Teraz obiekt trudno poznać. Przeszedł on bowiem gruntowny remont i totalną modernizację - stając się SPA. Odwiedziłem go, skierowany tam przez lekarza, który zapewnił, że właśnie tam znajdę to czego mi potrzeba - a więc hydroterapię czyli wodolecznictwo - a więc pływanie, sauna, jacuzzi i masaże. Moja poprzednia wizyta w tym budynku miała miejsce ok 40 lat temu - i zapamiętałem budynek jako obskurny zewnętrznie i wewnętrznie, obiekt dawnej epoki. To co zobaczyłem teraz, w nic
[meer]
[12.07.2010] Początek mojego zwiedzania Wilna to wejście do miasta przez Ostrą Bramę, która jest mi znana z niezliczonej ilości fotografii, zrobiła jednak wrażenie niezbyt wielkiego budynku, wizualnie raczej skromnego w końcu jest to brama w murach miejskich . Usytuowana w niej kaplica Ostrobramska, z cudownym obrazem Madonny, jest widoczna, przez wielkie szklane okna, dopiero po przejściu przez bramę. I właściwie do Wilna przyjechałem, także po to aby przebywać czas jakiś w tym sanktuarium. Następnie, prawie przeciskając się, przez tłumy polskich pielgrzymów i turystów, ulicą Aušros Vartai (Ostrobramską
[meer]
[12.07.2010] Pomnik opowiada znaną chyba każdemu Litwinowi opowieść o żelaznym wilku - jak to kiedyś, wielki książę litewski Giedymin polował i zmęczony uganianiem się po lasach za zwierzyną, zasnął zapewne pod drzewem - i miał sen, w którym widział żelaznego wilka, który głośno wył, stojąc na wzgórzu. Wezwany kapłan oczywiście pogański -wytłumaczył sen, określając żelaznego wilka jako symbol miasta, które książę powinien w tym miejscu zbudować, o którym będzie głośno na całym świecie, co wynika z głośnego wycia wilka. Książę w tę wykładnię snu uwierzył i kazał na brzegu rzeki zbudować zamek, który da
[meer]